Przypadkowo usunąłem ważne zdjęcia z karty SD po przeniesieniu plików z aparatu i teraz ich brakuje. Od tego czasu prawie nie używałem karty i potrzebuję pomocy w ustaleniu, czy odzyskanie zdjęć z karty SD jest w ogóle możliwe oraz jakie kroki powinienem podjąć, aby nie pogorszyć sytuacji.
Jeśli Twoja karta SD wygląda teraz na pustą, nie zakładałbym, że zdjęcia przepadły na dobre. Bardzo często pliki nadal znajdują się na karcie, dopóki nowe dane ich nie nadpiszą. Widziałem, jak to się dzieje po przypadkowym usunięciu, losowym uszkodzeniu danych i sytuacjach, gdy karty nagle stają się nieczytelne. Jeśli szybko przestałeś używać karty, szanse są zwykle większe.
Zacząłbym od Disk Drill. Używałem go na kartach SD z aparatów, kartach microSD z telefonów i na jednej karcie z drona, która wyglądała na martwą dla mojego laptopa. To zwykle jedna z łatwiejszych opcji i z mojego doświadczenia całkiem dobrze radzi sobie z odzyskiwaniem zdjęć z kart, które zostały usunięte, sformatowane albo są wykrywane jako RAW lub uszkodzone.
Obsługuje też więcej niż zwykłe pliki JPG. Widziałem, jak wykrywa pliki PNG i formaty zdjęć RAW marek takich jak Canon, Nikon i Sony. Jeśli Twoja karta pochodzi z aparatu, a nie z telefonu, ma to znaczenie.
Co bym zrobił:
- Od razu wyjmij kartę SD.
- Włóż ją do komputera z czytnikiem kart.
- Otwórz Disk Drill i wybierz kartę SD z listy.
- Kliknij „Szukaj utraconych danych”.
- Poczekaj, aż skanowanie się zakończy.
- Otwórz sekcję Zdjęcia i sprawdź, co się pojawi.
- Podejrzyj pliki przed ich odzyskaniem.
- Zapisz odzyskane zdjęcia w innym miejscu, nie na tej samej karcie SD.
To drobiazg, ale ma duże znaczenie. Jeśli podgląd się otwiera i zdjęcie wygląda normalnie w wynikach skanowania, zwykle miałem większe szczęście z odzyskaniem używalnego pliku. Jeśli podglądy nie działają albo pokazują uszkodzone obrazy, plik może być już uszkodzony.
Jeśli program nie odzyska wszystkiego, przed poddaniem się sprawdziłbym jeszcze kilka innych miejsc:
- Google Photos, iCloud, OneDrive lub Dropbox.
- Pamięć wewnętrzną aparatu lub urządzenia, jeśli ją ma.
- Historię plików systemu Windows, Time Machine albo inny używany przez Ciebie system kopii zapasowych.
- Inny czytnik kart albo inny komputer, bo czasami to czytnik kart jest tym głupim elementem.
- Serwis odzyskiwania danych, jeśli karta ciągle się rozłącza albo ma uszkodzenia fizyczne.
Nie formatowałbym karty. Nie uruchamiałbym najpierw narzędzi naprawczych. I nie kopiowałbym na nią nic nowego. Te trzy rzeczy to najczęstszy sposób, w jaki ludzie bardzo szybko pogarszają sytuację.
Tak, odzyskanie zdjęć z karty SD jest często możliwe, zwłaszcza jeśli szybko przestałeś jej używać.
Zgadzam się z @mikeappsreviewer w jednej kwestii: przestań zapisywać dane na karcie. To ma największe znaczenie. Usunięte zdjęcia zwykle pozostają na karcie, dopóki nowe pliki ich nie nadpiszą. Na nośnikach flash po nadpisaniu skuteczność odzyskiwania gwałtownie spada.
W jednym trochę się różnię: jeśli komputer nadal odczytuje kartę SD, wolę najpierw wykonać jej pełny obraz. Użyj narzędzia takiego jak USB Image Tool, Win32 Disk Imager albo dd na Macu/Linuxie. Pracuj na obrazie, a nie na karcie. Jeśli karta zacznie się psuć w trakcie skanowania, nadal masz jeden czysty zrzut. To bardzo często ratuje sytuację.
Kilka praktycznych rzeczy do sprawdzenia przed użyciem programu do odzyskiwania:
- Poszukaj ukrytych plików i zagubionych folderów, takich jak DCIM, MISC, FOUND.000.
- Przetestuj kartę w innym czytniku. Tanie czytniki często zawodzą.
- Sprawdź, czy aparat nie zapisał duplikatów w pamięci wewnętrznej albo w drugim slocie.
Jeśli karta się montuje i wygląda normalnie, Disk Drill to solidny wybór do odzyskiwania zdjęć z karty SD. Jeśli karta pokazuje RAW, 0 bajtów albo prosi o formatowanie, nadal najpierw spróbowałbym odzyskiwania, a nie naprawy. Chkdsk to moment, w którym ludzie przypadkowo niszczą nazwy plików i strukturę folderów.
Jeszcze jedna rzecz. Jeśli pliki zostały przeniesione, a nie skopiowane, sprawdź też komputer. Szukaj według typu pliku i daty wykonania, a nie nazwy pliku. Aplikacje do importu czasem przenoszą rzeczy do dziwnych folderów.
Aby zobaczyć szybki wizualny poradnik odzyskiwania usuniętych zdjęć z karty SD, zobacz obejrzyj tę rolkę o odzyskiwaniu zdjęć z karty SD.
Tak, naprawdę można odzyskać zdjęcia z karty SD, zwłaszcza jeśli szybko przestałeś jej używać. To ma większe znaczenie niż prawie cokolwiek innego.
W większości zgadzam się z @mikeappsreviewer i @nachtdromer, ale dodałbym jedną rzecz, którą ludzie zbyt często pomijają: sprawdź, czy zdjęcia nie zostały „przeniesione” na komputer i po prostu nie trafiły gdzieś bez sensu. Windows Photos, narzędzia do importu z aparatu, a nawet przeciągnij i upuść potrafią wrzucić pliki do dziwnych folderów z datami. Przeszukaj komputer po rozszerzeniach plików, takich jak JPG, JPEG, CR2, NEF, ARW, i posortuj według daty wykonania. Widziałem już sytuacje, gdy ktoś myślał, że karta wszystko zjadła, a zdjęcia były po prostu zakopane w losowym folderze importu.
Jeśli pliki naprawdę zniknęły z obu miejsc, odzyskiwanie zdjęć z karty SD jest jak najbardziej możliwe. Skoro karta nie była zbyt używana, daje to całkiem niezłe szanse. Nadal użyłbym do tego Disk Drill, bo jest prosty i zwykle znajduje usunięte zdjęcia z aparatu bez masy kombinowania. Jedyna drobna różnica zdań z innymi jest taka, że nie zawsze zawracam sobie głowę tworzeniem obrazu karty na początku, chyba że zaczyna wariować, rozłącza się albo zawiesza system. Jeśli karta jest stabilna, zwykła próba odzyskiwania w trybie tylko do odczytu często w zupełności wystarcza.
Poza tym, jeśli chcesz jaśniejszy instruktaż przed próbą czegokolwiek, ten recenzja Disk Drill i poradnik odzyskiwania zdjęć z karty SD jest pewnie bardziej przydatny niż losowe zgadywanie.
Jedno ostrzeżenie: jeśli „przeniosłeś” pliki z aparatu, a potem opróżniłeś kosz na komputerze, może być konieczne przeskanowanie zarówno karty SD, jak i dysku komputera. Ludzie zapominają o tym dosłownie cały czas.
Więc tak, to nie jest beznadziejne. Po prostu nie rób dalej zdjęć na tej karcie ani nie „naprawiaj” jej narzędziami do naprawy. Właśnie tak coś możliwego do odzyskania zamienia się w naprawdę utracone.

